
Unique Angelic Heart
Every gesture that is added receives its own heart
with a number and a first name, nickname
or initials.
Add a photo, a video or the story of your Angelic Gesture.
When you publish your gesture on social media, tag it with the hashtag and it will appear on our website.

Every gesture is a piece of our shared heart. Let’s fill it together with a million angelic gestures!

Every gesture that is added receives its own heart
with a number and a first name, nickname
or initials.

Special distinction
Some gestures receive a special
Angel — awarded at random
as a special distinction.
Tell us about your Angelic Gesture and receive
a Unique Angelic Heart or an Angel
All Angelic Gestures
Ranked by number of likes

KOZY
Dzień dobry. Cieszę się że mogę tu opisać swoje niesamowite doświadczenie. Myślimy często że pomaganie to konkretne czyny, osoby. Tak też i jest. Ja jednak chciałam opisać inne 'zjawisko'. Moim pośrednim pomaganiem światu jest dbanie o swoją wysoką, napełnioną szczęściem, mimo czesto przeciwności losu, świadomość. Jesli wychodzimy z domu, wypelnieni wewnętrzną radością, wdzięcznością, zachwytem nad każdym dniem, zdarzeniem, człowiekiem, pogodą, niepogodą, to wtedy wylewa się z nas Miłość. Inni ludzie to czują, udziela im się czesto nieświadomie ta radość i to jest piękne, to powoduje otuchę, lekkość, czasem ulgę w trudach u innych osób, lub poprostu ich dobre samopoczucie, uśmiech, lekkość. Tak staram się żyć na codzień i w tym sensie pomagać, nie chciałabym aby to zabrzmiało banalnie ale nieść to światło, zachwyt. Czesto pomimo i ja przekór. To właśnie staram sie robić dla siebie i tym samym dla innych.

Bielsko-Biała
Naprawiłem siostrze łóżeczko dziecięce bo mała skakała i się złamało. Dzięki temu może znów spać w swoim ulubionym łóżeczku przy mamie.

Bielsko-Biała
link do wypowiedzi: https://www.instagram.com/reels/DezdMzJsepZ/ Ja robię co rok, bo urodziłem się w Mikołaja 6 grudnia i robię paczki i zawożę dzieciom do szpitala i do domu dziecka. Przebieram się za Mikołaja i taką akcję robię dla dzieci zawsze i dzielę się, zbieram to cały rok. Dzielę się z tymi dziećmi, bo one są niczemu niewinne, że są po chemioterapii. Tak samo te w domu dziecka. Nie mają wyboru, dlatego mówię, trzeba szanować ich, żeby się ludzie, bo jest troszkę taka znieczulica po tej pandemii, praktycznie ludzie są bardzo niedobrzy w stosunku do siebie. Ja akurat zawsze się wstaję, śmieję i każdemu pomagam i komu mogę, a ja na razie nie potrzebowałem pomocy, ale Karma wraca, więc myślę, że na pewno kiedyś może się to odwróci. Ja coś skorzystam z tego. Uśmiech dziecka to najlepsza nagroda. Jak usiądą mi na kolana, to później nie mogę przez dzień nic jeść, bo te dzieci są po chemioterapii, nie mają włosów. Tak samo te z domu dziecka. To są rodziny patologiczne, narkomanów, alkoholików. One się nie prosiły na świata. Tu wystarczy lizak lub coś, a jest taka znieczulica, że brat przechodzi na drugą stronę, bo jest skucony z bratem. Matka z ojcem, z bratem. To tak nie było ki

Bielsko-Biała
Link do nagrania: https://www.instagram.com/p/De1pnSCM0pE/ Byłam wdową i wspominałam mojego męża, który zginął. Oglądałam nagrania z nim i zrobiło mi się bardzo smutno. Pomyślałam wtedy, że jestem sama, bo nie ma go już obok mnie. W pewnym momencie podszedł do mnie mały chłopczyk i podarował mi kwiatuszek zrobiony ręcznie z papieru. Powiedział po prostu: „To dla ciebie”. Byłam bardzo zaskoczona, ale też wzruszona, bo akurat w tamtej chwili bardzo tęskniłam za mężem. Pomyślałam sobie, że może on gdzieś tam jest, w niebie, i nadal o mnie pamięta. Ten gest pomógł mi trochę pogodzić się z tym, że nie ma go przy mnie. Podeszłam do chłopca i mu podziękowałam. Byłam tak poruszona, że chyba nawet nie zrozumiał, dlaczego tak bardzo się ucieszyłam. Dla mnie to było bardzo ważne. Taki mały gest, a sprawił, że zrobiło mi się ciepło na sercu. Przypomniał mi o moim mężu.

Bielsko-Biała
Moim anielskim gestem było zabranie mojej niewidomej babci na zakupy, do zwykłego lidla, każdy dookoła myśli, że skoro babcia jest niewidoma to powinna siedzieć w domu, a ja myślę, że właśnie dlatego że siedzi w domu to najbardziej potrzebuje wyjścia do ludzi choćby dla rozprostowania nóg , więc wzięłam ją pod pachę i razem pojechałyśmy do supermarketu, teraz śmiem stwierdzić, że taka prosta rzecz sprawiła, że ten dzień był jednym z lepszych dla niej w tym roku. Sama mi powiedziała, że gdyby nie ja to by nawet nie wiedziała jak chodnik wygląda przed domem.

Bielsko Biala
Na codzień nie korzystam z transportu publicznego, ale będąc kilka dni temu na wakacjach miałam okazję poruszać się niewielkim autobusem. Wyruszałam ze stacji początkowej więc nie miałam problemu ze znalezieniem miejsca siedzącego ale z każdym kolejnym przystankiem busik zaczął się wypełniać, w momencie kiedy nie było już wolnych miejsc wsiadła do autobusu starsza pani której od razu ustąpiłam miejsca, nie znała języka angielskiego więc dogadałyśmy się na migi, mój gest chciała odwzajemnić zabierając mi torbę z zakupami bo widziała że mam trudności z utrzymaniem rownowagi i ciężkiej torby, więc zgodziłam się żeby mi ją przytrzymała, wymieniałyśmy miłe spojrzenia i uśmiechy, a jak wychodziła z autobusu pomachała do mnie na dowidzenia, było mi bardzo miło, poczułam ogromną sympatię mimo iż nie zamieniłyśmy ze sobą zbyt wiele słów głównie gesty. Ta sytuacja przypomniała mi jak niewiele trzeba żeby wymienić się wzajemnie dobrem.

Myszkow
Judyta Staram się iść za głosem serca, i radować się,, MIMO WSZYSTKO jak mówiła sw MATKA Teresa z Kalkuty DZIŚ w sklepie pani sprzedającej ..powiedziałam że ma Piękny GŁOS bo to prawda...a w odp usłyszałam...o PIERWSZY RAZ KTOS MI TO MÓWI.. DZIĘKI Waszej gazetce o kilku moich przyjaciółkach inni usłyszeli...I dalej tak będę czynić

Bielsko-Biała
Zobaczyłam dziś na portalu Facebook, że ktoś poszukuje dla brata maskotkę, którą bardzo kochał a niestety zgubił rok temu . Brat obchodzi niebawem 6-te urodziny i ta osoba bardzo chciałaby podarować pluszaka w formie prezentu, jednak nigdzie nie może go znaleźć w internecie, by go móc kupić. Przejrzałam portal Vinted i znalazłam kilka identycznych pluszaków. Zaproponowałam, że jeśli ta osoba nie ma konta na portalu to zakupie maskotkę ze swojego konta i umówimy się co do odbioru pluszaka. Czekam narazie na odzew.

Bielsko-Biała
Mój największy Anielski Gest zrobiłam mając 9 lat. Byłam i nadal jestem bardzo związana z moją babcią. Mój dom jest oddalony od jej o 2 domy. Zawsze do niej chodziłam po szkole, ale nocowałam w swoim domu - z rodzicami. Po śmierci dziadka było mi jej bardzo szkoda, bo została sama. W wieku 9 lat podjęłam decyzję o tym, że będę u niej nocować każdego dnia, żeby nie czuła się samotna. I tak zostało aż do dziś, mam 24 lata. Dalej mieszkam z nią, mimo, że wszystko się zmieniło. Babcia jest po udarze i nie jest już tą samą osobą, ale nie wyobrażam sobie inaczej, że nie będę obok niej każdej nocy.

Sobótka
Wyciągam Mamę z depresji, organizuję firmę która pomaga przez masaż i konsultacje psychologiczne. Dałem połowę firmy przyjacielowi aby dać mu szansę na nowe życie. Pomagam czasami Babci i pomagam innym ludziom dźwignąć oczyścić i nakierunkować ich energię.

Warszawa
podczas pobytu w sanatorium, często wspierałam seniorów dobrym słowem, dodawałam im otuchy i wsparcia, a co najważniejsze poświęciłam trochę czasu aby ich wysłuchać i porozmawiać.

Warszawa
od lat wspieram Fundację Uratuj Mruczka z Piotrkowa Tryb. Co miesiąc wpłacam dowolną kwotę na utrzymanie ich. Ludzie z miasta przynoszą im kociaki, które zostały porzucone. Oni sami się utrzymują, żyją z datków, które otrzymują od ludzi. Miasto do niczego im się nie dokłada. Koty często trzeba wyleczyć, wykarmić doprowadzić do zdrowego wyglądu. Takie już zdrowe kociaki są po wcześniejszym wywiadzie, oddawane w dobre ręce
Latest Angelic Gestures
https://www.instagram.com/p/De1pnSCM0pE/
For yourself tooLink do nagrania: https://www.instagram.com/p/De1pnSCM0pE/ Byłam wdową i wspominałam mojego męża, który zginął. Oglądałam nagrania z nim i zrobiło mi się bardzo smutno. Pomyślałam wtedy, że jestem sama, bo nie ma go już obok mnie. W pewnym momencie podszedł do mnie mały chłopczyk i podarował mi kwiatuszek zrobiony ręcznie z papieru. Powiedział po prostu: „To dla ciebie”. Byłam bardzo zaskoczona, ale też wzruszona, bo akurat w tamtej chwili bardzo tęskniłam za mężem. Pomyślałam sobie, że może on gdzieś tam jest, w niebie, i nadal o mnie pamięta. Ten gest pomógł mi trochę pogodzić się z tym, że nie ma go przy mnie. Podeszłam do chłopca i mu podziękowałam. Byłam tak poruszona, że chyba nawet nie zrozumiał, dlaczego tak bardzo się ucieszyłam. Dla mnie to było bardzo ważne. Taki mały gest, a sprawił, że zrobiło mi się ciepło na sercu. Przypomniał mi o moim mężu.
Bielsko-BiałaAnna
https://www.instagram.com/reels/DezdMzJsepZ/
For otherslink do wypowiedzi: https://www.instagram.com/reels/DezdMzJsepZ/ Ja robię co rok, bo urodziłem się w Mikołaja 6 grudnia i robię paczki i zawożę dzieciom do szpitala i do domu dziecka. Przebieram się za Mikołaja i taką akcję robię dla dzieci zawsze i dzielę się, zbieram to cały rok. Dzielę się z tymi dziećmi, bo one są niczemu niewinne, że są po chemioterapii. Tak samo te w domu dziecka. Nie mają wyboru, dlatego mówię, trzeba szanować ich, żeby się ludzie, bo jest troszkę taka znieczulica po tej pandemii, praktycznie ludzie są bardzo niedobrzy w stosunku do siebie. Ja akurat zawsze się wstaję, śmieję i każdemu pomagam i komu mogę, a ja na razie nie potrzebowałem pomocy, ale Karma wraca, więc myślę, że na pewno kiedyś może się to odwróci. Ja coś skorzystam z tego. Uśmiech dziecka to najlepsza nagroda. Jak usiądą mi na kolana, to później nie mogę przez dzień nic jeść, bo te dzieci są po chemioterapii, nie mają włosów. Tak samo te z domu dziecka. To są rodziny patologiczne, narkomanów, alkoholików. One się nie prosiły na świata. Tu wystarczy lizak lub coś, a jest taka znieczulica, że brat przechodzi na drugą stronę, bo jest skucony z bratem. Matka z ojcem, z bratem. To tak nie było ki… Read the whole story →
Bielsko-BiałaAndrzej
zgubiona maskotka
For othersZobaczyłam dziś na portalu Facebook, że ktoś poszukuje dla brata maskotkę, którą bardzo kochał a niestety zgubił rok temu . Brat obchodzi niebawem 6-te urodziny i ta osoba bardzo chciałaby podarować pluszaka w formie prezentu, jednak nigdzie nie może go znaleźć w internecie, by go móc kupić. Przejrzałam portal Vinted i znalazłam kilka identycznych pluszaków. Zaproponowałam, że jeśli ta osoba nie ma konta na portalu to zakupie maskotkę ze swojego konta i umówimy się co do odbioru pluszaka. Czekam narazie na odzew.
Bielsko-BiałaMarzena, 40
Pomogłem młodszemu koledze
For friendsPomogłem młodszemu koledze
Maciek
Judyta Staram się iść za głosem serca, i radować się,, MIMO WSZYSTKO…
A kind wordJudyta Staram się iść za głosem serca, i radować się,, MIMO WSZYSTKO jak mówiła sw MATKA Teresa z Kalkuty DZIŚ w sklepie pani sprzedającej ..powiedziałam że ma Piękny GŁOS bo to prawda...a w odp usłyszałam...o PIERWSZY RAZ KTOS MI TO MÓWI.. DZIĘKI Waszej gazetce o kilku moich przyjaciółkach inni usłyszeli...I dalej tak będę czynić
MyszkowJudyta Anita, 51
Naprawiłem łóżeczko dziecięce siostrze
For familyNaprawiłem siostrze łóżeczko dziecięce bo mała skakała i się złamało. Dzięki temu może znów spać w swoim ulubionym łóżeczku przy mamie.
Bielsko-BiałaRadek, 32
Witam staram się pomagać w miarę moich możliwości .
AnimalsWitam staram się pomagać w miarę moich możliwości . Codzienne bycie i uważność na drugiego człowieka są najważniejsze . Dużo bym mogła pisać o moich anielskich gestach są to małe i duże rzeczy , pomoc starszej pani z zakupami , kwiaty i wsparcie dla umierającego człowieka , przytulenie chłopca autystycznego i rozmowa od serca , wsparcie finansowe osoby potrzebującej , znalezienie domu dla porzuconego psa , dokarmienie zwierząt gdziekolwiek pojadę , a czasami po prostu uśmiech i wysłanie dobrej energii dla ludzi
Monika, 46
Zachwyt i wdzięczność
For yourself tooDzień dobry. Cieszę się że mogę tu opisać swoje niesamowite doświadczenie. Myślimy często że pomaganie to konkretne czyny, osoby. Tak też i jest. Ja jednak chciałam opisać inne 'zjawisko'. Moim pośrednim pomaganiem światu jest dbanie o swoją wysoką, napełnioną szczęściem, mimo czesto przeciwności losu, świadomość. Jesli wychodzimy z domu, wypelnieni wewnętrzną radością, wdzięcznością, zachwytem nad każdym dniem, zdarzeniem, człowiekiem, pogodą, niepogodą, to wtedy wylewa się z nas Miłość. Inni ludzie to czują, udziela im się czesto nieświadomie ta radość i to jest piękne, to powoduje otuchę, lekkość, czasem ulgę w trudach u innych osób, lub poprostu ich dobre samopoczucie, uśmiech, lekkość. Tak staram się żyć na codzień i w tym sensie pomagać, nie chciałabym aby to zabrzmiało banalnie ale nieść to światło, zachwyt. Czesto pomimo i ja przekór. To właśnie staram sie robić dla siebie i tym samym dla innych.
KOZYJoanna, 49
Pomoc
For othersPomagam chorym dzieciom zbierać pieniądze na operacje za granicą
WrocławJoanna, 30
Dobro wraca
For othersNa codzień nie korzystam z transportu publicznego, ale będąc kilka dni temu na wakacjach miałam okazję poruszać się niewielkim autobusem. Wyruszałam ze stacji początkowej więc nie miałam problemu ze znalezieniem miejsca siedzącego ale z każdym kolejnym przystankiem busik zaczął się wypełniać, w momencie kiedy nie było już wolnych miejsc wsiadła do autobusu starsza pani której od razu ustąpiłam miejsca, nie znała języka angielskiego więc dogadałyśmy się na migi, mój gest chciała odwzajemnić zabierając mi torbę z zakupami bo widziała że mam trudności z utrzymaniem rownowagi i ciężkiej torby, więc zgodziłam się żeby mi ją przytrzymała, wymieniałyśmy miłe spojrzenia i uśmiechy, a jak wychodziła z autobusu pomachała do mnie na dowidzenia, było mi bardzo miło, poczułam ogromną sympatię mimo iż nie zamieniłyśmy ze sobą zbyt wiele słów głównie gesty. Ta sytuacja przypomniała mi jak niewiele trzeba żeby wymienić się wzajemnie dobrem.
Bielsko BialaKlaudia, 40
Buduje domek na drzewie dla moich małych siostrzeńców
For familyZawsze chciałem mieć domek na drzewie. Marzenie chyba każdego. No to wziąłem się za Anielski gest i zabrałem za zrobienie takiego dla córeczki i synka siostry. Jaka radość dzieciaków ze wspólnej budowy, brudzenia się farbą itd! A ile nauki.. żeby przecież przypadkiem młotkiem nie walnąć sobie palca albo piłą motorową uciąć gdzie trzeba (spokojnie sister… ja ogarniam piłę) Domek całkiem duży jak taka mała kawalerka 4x4 metry. Oczywiście dzieciaki już mają obszerny plan na rozbudowę, zjeżdżalnia, sieć pajęcza, toaleta, kuchenka bo przecież gdzieś muszą gotować ciasta z piasku i ziemi. Także wujo musi sprostać oczekiwaniom. Także taki o Anielski Gest! frajda na maksa. Polecam.
Bielsko BiałaRadek, 32
O Anielskim Geście, który wyrósł z miłości do ziół i ludzi
For othersZapach suszonej pokrzywy, mięty i rumianku towarzyszy mi od dziecka. W moim domu rodzinnym każda wycieczka na łąkę czy do lasu kończyła się zbiorami ziół, z których robiliśmy maceraty, octy i nalewki. Z czasem ta pasja stała się moim zawodem – po wielu kursach i szkoleniach zielarskich zaczęłam pracę w zielarni franciszkańskiej, a następnym moim krokiem było otwarcie własnej zielarni. Nazywam się Sylwia. Uwielbiam zioła, ale przede wszystkim uwielbiam ludzi. Mój Anielski Gest to po prostu wysłuchanie drugiego człowieka i dzielenie się z nim wiedzą. Prowadzę warsztaty i spotkania, na które zapraszam też wyjątkowe osoby – prawdziwe źródła wiedzy i inspiracji dla innych. W tym wszystkim widzę właśnie ten piękny gest: kiedy wychodzę do ludzi, na przykład odwiedzając zaprzyjaźnione Stowarzyszenie Amazonek, i w prosty sposób tłumaczę im, jak mogą naturalnie wspierać swoje zdrowie oraz wykorzystać to, co rośnie wokół nas i co każdy z nas ma w domu. W codziennej pracy zawsze powtarzam, jak kluczowe są dwa filary: zdrowe jelita oraz komfort psychiczny. Kiedy je uregulujemy, dzieją się prawdziwe cuda. Bardzo cenię inicjatywę marki ASEPTA, bo przypomina nam o tym, jak ważna jest codzienna t… Read the whole story →
ChorzówSylwia, 48
Pomogłam potrzebującemu dając mu jedzenie oraz pieniądze
For othersPomogłam potrzebującemu dając mu jedzenie oraz pieniądze
BrzeszczeMaja, 23
O pewnym Anielskim Geście, który zbyt długo musiał czekać.
A kind wordO pewnym Anielskim Geście, który zbyt długo musiał czekać. Na lodówce wisiała kartka. Zwyczajna, nieco pognieciona, przyczepiona magnesem z wakacji: „Zamówić leki dla mamy. Umówić syna do lekarza. Odebrać wyniki męża. Zadzwonić do córki. Zrobić listę zakupów.” Lista była długa. Jak co tydzień. Na samym dole, drobnym pismem, widniało jeszcze jedno zdanie: „Zadbać o siebie”. Pewnego dnia kobieta zerwała kartkę, bo zabrakło miejsca na kolejne obowiązki. Przepisała wszystko od nowa. Wszystko oprócz ostatniego zdania. Nie dlatego, że przestało być ważne. Po prostu uznała, że jeszcze zdąży. To historia mojej mamy. Ile razy odkładała własne zdrowie na później? Ile razy tłumaczyła zmęczenie wiekiem, stresem albo nadmiarem obowiązków? Ile razy znajdowała czas dla wszystkich, tylko nie dla siebie? Organizm tymczasem nie prowadzi kalendarza. Wysyła sygnały. Czasem bardzo ciche. A my przyzwyczajamy się do nich tak bardzo, że przestajemy je zauważać. Jako magister fizjoterapii, zielarz i naturopata, uważam, że zdrowia nie należy przekładać nad wszystko inne i stale moją mamę w tym przekonuję. Sen, odżywianie, jelita, codzienny ruch, stres i niedobory składników odżywczych tworzą sieć wzajem… Read the whole story →
GłogówekAnia, 31
Z miłości do mamy, mój anielski gest.
For familyMoim anielskim gestem była pomoc mojej mamie, która zachorowała na nowotwór. Kiedy była jeszcze zdrowa, stworzyła piękną szklarnię, w której uwielbiała spędzać czas, a obok niej pielęgnowała ukochaną różę. Gdy choroba odebrała jej siły do pracy, postanowiłem przejąć jej obowiązki i sam zacząłem dbać o rośliny oraz otoczenie szklarni. Chciałem, żeby mimo trudnego czasu nadal mogła cieszyć się miejscem, które sama stworzyła. Dziś, kiedy mama czuje się trochę lepiej, może wyjść na spacer, przejść się po ogrodzie i zobaczyć, że wszystko wciąż jest zadbane. Dla mnie to coś więcej niż pomoc w obowiązkach, to sposób, by dać jej odrobinę radości i poczucia normalności w czasie choroby. Zrobiłem to z miłości do mamy, żeby wiedziała, że zawsze może na mnie liczyć. - Robert
Bielsko-BiałaRobert, 23
Pomoc chorej córce
For familyMój anielski gest Dzień dobry, mam na imię Dariusz, mam 66 lat i chciałem podzielić się moim anielskim gestem, którego dokonałem dzisiaj. O akcji dowiedziałem się od znajomych. Moja córka ma obecnie postrzał w odcinku lędźwiowym kręgosłupa i musi leżeć. Ma dwoje dzieci, którymi w tej chwili opiekuje się zięć. Córka bardzo ciężko przeżywa to, że jest unieruchomiona, ponieważ obowiązki młodej mamy są bardzo rozległe. Trzeba nakarmić rodzinę, zrobić zakupy, posprzątać dom, ubrać dzieci, zajmować się nimi i wykonać wiele innych codziennych czynności. Przy takich dolegliwościach kręgosłupa lędźwiowego ważne jest rozluźnienie mięśni w jego okolicy. Córka oczywiście była u lekarza, korzysta z fizjoterapii i pozostaje pod opieką specjalistów. Wiem jednak również, że odprężenie i rozluźnienie mogą przynieść ulgę. Wierzę także w działanie z energią, które można ogólnie nazwać reiki, choć może to być również działanie intuicyjne. Pomimo wielu własnych obowiązków i tego, że sam tego dnia nie czułem się najlepiej, miałem nawet chwilę słabości, zebrałem się i pojechałem do córki, aby wykonać jej zabieg energetyczny. Poświęciłem jej czas, chwilę porozmawialiśmy i pomogłem jej się odprężyć. O… Read the whole story →
Bielsko BiałaDariusz, 66
Rozgrzewająca herbatka
CareRano w pracy przygotowałam rozgrzewającą herbatkę dla koleżanki, bo wiedziałam, że nie czuje się najlepiej. Chciałam sprawić jej małą niespodziankę, gdy przyjdzie do pracy, i sprawić, żeby poczuła się zaopiekowana <3
Czechowice-DziedziceKarolina, 35
Kobieca solidarność ma moc <3
For friendsPrzekazałam koleżance niezbędne artykuły higieniczne, aby mogła poczuć się komfortowo i spokojnie w sytuacji, która może spotkać każdą z nas. Uważam, że jako kobiety powinnyśmy się wspierać, pomagać sobie i reagować na potrzeby innych bez skrępowania. Czasami wystarczy drobny gest, by okazać komuś troskę i zrozumienie. Kobieca solidarność to nie tylko słowa, ale przede wszystkim czyny. <3
Bielsko-BiałaWiktoria, 23
Dobra rada też może być Anielskim Gestem. Praktykuję to w swoim sklepie z ziołami "Boskie Zioła".
For othersDzień dobry! Nazywam się Olga Wieczorek. Od 25 lat żyję ziołami i prowadzę w Rybniku sklepik „Boskie Zioła”, który ma już zresztą piękną, 70-letnią tradycję. Kiedy dowiedziałam się, że za "Akcją Mój Anielski Gest” stoi Asepta, od razu cieplej zrobiło mi się na sercu. Znamy się z tą firmą od lat z mojej codziennej pracy - ich preparaty stale goszczą na moich półkach, a po część z nich sama prywatnie chętnie sięgam. Tym bardziej ucieszyłam się, że właśnie oni stworzyli coś tak pięknego, opartego na życzliwości, uważności i po prostu dobru dla drugiego człowieka. Pomyślałam sobie wtedy, że takie Anielskie Gesty dzieją się u mnie w zielarni niemal codziennie. Przez te wszystkie lata przewinęło się tu tylu wspaniałych ludzi, tyle historii i zwykłych ludzkich spraw. Z każdym rokiem coraz mocniej czuję, że praca zielarki to nie jest po prostu podanie komuś pudełka z półki. Czasem ktoś przychodzi po jedną ziołową maść czy herbatkę, a zostaje na dłuższą rozmowę. Czasem wystarczy kogoś spokojnie wysłuchać, dopytać z troską, dać mu parę minut więcej albo podzielić się własnym doświadczeniem. Mam klientów, z którymi znam się od lat i wiem, że ta chwila czystej uwagi bywa dla nich tak samo w… Read the whole story →
RybnikOlga, 49
Kupiłem herbatę i batonik dla obcej Pani
For neighboursO "Akcji Mój Anielski Gest” dowiedziałem się od koleżanki, przesłała mi link. Pomyślałem wtedy o mojej starszej sąsiadce, pani Izabeli, którą znałem właściwie tylko z widzenia. Kupiłem herbatę i batonik i zapukałem do jej drzwi. Jedno spotkanie zamieniło się w kolejne. Pani Izabela zaczęła opowiadać mi o swoim życiu i o czasach Solidarności. Te historie tak mnie zainteresowały, że później napisałem o nich szkolne wypracowanie.
Nowa HutaRobert, 17