Buduje domek na drzewie dla moich małych siostrzeńców
Zawsze chciałem mieć domek na drzewie. Marzenie chyba każdego. No to wziąłem się za Anielski gest i zabrałem za zrobienie takiego dla córeczki i synka siostry. Jaka radość dzieciaków ze wspólnej budowy, brudzenia się farbą itd! A ile nauki.. żeby przecież przypadkiem młotkiem nie walnąć sobie palca albo piłą motorową uciąć gdzie trzeba (spokojnie sister… ja ogarniam piłę) Domek całkiem duży jak taka mała kawalerka 4x4 metry. Oczywiście dzieciaki już mają obszerny plan na rozbudowę, zjeżdżalnia, sieć pajęcza, toaleta, kuchenka bo przecież gdzieś muszą gotować ciasta z piasku i ziemi. Także wujo musi sprostać oczekiwaniom. Także taki o Anielski Gest! frajda na maksa. Polecam.

Komentarze (0)
Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten Anielski Gest.